Jak zbierać grzyby?

Współczesne zbieractwo grzybów w Polsce ulegało przemianą wraz z przemianami zachodzącymi w naszym kraju.
Za tak zwanej komuny na grzyby jeździły z zakładów pracy wycieczki całymi autokarami.
Jedni jechali naprawdę zbierać grzyby a inni na wycieczkę krajoznawczo- towarzyską zaopatrzeni w odpowiednie ilości napojów wyskokowych a grzyby kupowali przy drodze.

Panowało wtedy niepisane prawo, że jak ktoś się zgubił i nie trafił na swój autokar to zabrał go każdy, który jechał w danym kierunku.Z dużych zakładów na grzyby całymi rodzinami wyjeżdżało kilka autokarów czy to zakładowych czy też wypożyczonych.
Obecnie ludzie najczęściej jeżdżą małymi grupami swoimi samochodami bo zakłady nie inwestują już w tego rodzaju rozrywki.

Ubiór grzybiarza

Wybierając się do lasu na grzyby trzeba się odpowiednio przygotować
Powinniśmy być odpowiednio ubrani mieć na nogach gumowce, które ochronią nas podczas chodzenia po mokrych terenach jak i przed żmijami chociaż te nie niepokojone rzadko atakują człowieka.

Znacznie większym zagrożeniem dla grzybiarzy są ukąszenia kleszczy, które mogą być przyczyną boleriozy bardzo podstępnej i nieuleczalnej choroby, która może się pojawić dopiero po dłuższym czasie po ukąszeniu lub objawiające się wcześnie zapalenie opon mózgowych.

Dlatego powinniśmy zakładać ubrania w całości zakrywające nasze ciało
a po powrocie z grzybobrania zrobić przegląd czy na ciele nie mamy sublokatora.

W czasie wypraw na grzyby może nam towarzyszyć zmienna pogoda dlatego powinniśmy być zaopatrzeni w odzież przeciwdeszczową a w razie upałów mieć nakrycie głowy.

Występowanie grzybów

Grzyby jadalne najczęściej spotykamy w lasach młodych od 10 do 30 lat. Grzyby przez nas zbierana najczęściej rosną przy określonych gatunkach drzew lub krzewów ponieważ rosną z nimi w symbiozie.

Lasy sosnowe – najczęściej obfitują w borowiki, podgrzybki, maślaki,kurki, kanie
Gdzie rosną modrzewie – tam często występują maślaki żółte i zwyczajne
W bliskości jodeł – możemy natrafić na borowika
Przy świerkach – spotkać możemy kurki lub rydze
Brzózki – kojarzą nam się z występowaniem koźlarza babki, koźlarza czerwonego, borowika szlachetnego
Koło dębów – spotykamy borowiki, kozaki czerwone
Wokół pni- świerka,sosny czy brzozy możemy spotkać opieńkę miodową, która jest pasożytem tych gatunków drzew.

Kiedy na grzyby

Grzyby w Polsce nie występują przez cały rok zbiera się je sezonowo.
Najczęściej występujące i najczęściej spotykane w Polsce grzyby owocują od drugiej połowy kwietnia do końca listopada.

Borowiki szlachetne mogą pojawić się już na początku maja.Kozaki i kurki w połowie czerwca.Podgrzybki,maślaki
na początku lipca. Najpóźniej bo we wrześniu zaczyna owocować opieńka miodowa.
Na grzyby najlepiej się wybrać rano i dobrze jak jest ładna pogoda bo zbieranie jest wtedy o wiele przyjemniejsze
i suche grzyby są lepsze i łatwiej je oczyścić.

Jak zbierać grzyby

Podstawową zasadą każdego zbieracza grzybów powinno być zbieranie ich w taki sposób aby nie niszczyć samych grzybów oraz nie dewastować środowiska w którym one występują.Czyli lasów,pól, łąk,zagajników.

Zasadniczo istnieją dwie techniki zbierania grzybów. jedni uważają, że grzyb należy ściąć nożykiem przy ziemia inni z kolei preferują metodę wykręcania grzyba z grzybni.

Bardziej słuszna wydaje się metoda wykręcania ponieważ nie zostaje w grzybni część trzona, która może być zalążkiem infekcji.Jednak najważniejsze jest aby robić to ostrożnie nie uszkadzając grzybni.Po zerwaniu grzyba samą grzybnie należy przysypać ziemią i lekko ugnieść.

Reklamy

Na grzyby

Główną korzyścią jest to, że zbieranie grzybów daje doskonały pretekst do oderwania się od komputera/telewizora/książki, wyjścia z domu i spaceru po lesie. Dzięki temu jest okazja do wysiłku fizycznego, relaksu, a jak dopisze szczęście to i mamy satysfakcję z udanych zbiorów. A potem można sobie smacznie i dobrze zjeść, po czym złożyć swe zmęczone, lecz szczęśliwe, ciało przed telewizorem :). Kiedy zbierać

Chociaż grzyby rosną wszędzie i przez cały rok, to tak jakoś się składa, że znaleźć je można przeważnie w lasach i to jesienią [niespodzianka! :)]. Wtedy każdy wypad zazwyczaj kończy się sukcesem. Warunkiem koniecznym dla tworzenia owocników jest przede wszystkim woda, w tym wysoka wilgotność powietrza. Dlatego w okresach gdy podłoże i powietrze są suche, trudno je znaleźć. Pozostałe czynniki, jak temperatura powietrza i pora roku, warunkują to, jaki gatunek można spotkać. Pierwsza fala grzybów zaczyna wyrastać wiosną, nie są to liczne gatunki i zwykle dość rozproszone w terenie. Na początku lata, w czerwcu i lipcu, jeśli nie jest zbyt sucho, zaczynają wyrastać gołąbki i kurki. Zwykle w drugiej połowie lata, w sierpniu i na początku września, jest zbyt sucho i grzyby wyrastają jedynie po większych opadach deszczu lub w wilgotnych siedliskach. Jeśli jednak lato jest chłodne i deszczowe, okres od drugiej dekady lipca może być nie gorszy niż jesień. Jesienny masowy wysyp grzybów zaczyna się w połowie lub w końcu września i trwa do pierwszych przymrozków. Późną jesienią i w bezmroźnych okresach zimy można spotkać nieliczne, charakterystyczne dla tej pory roku, gatunki grzybów.

Sądzi się, że na grzyby należy chodzić wcześnie rano. Jest to prawdą w lasach tłumnie odwiedzanych, zadeptywanych. Są one tam po prostu bardzo szybko wybierane. Natomiast jeśli zna się odpowiednie miejsca, można znaleźć grzyby w szerokim przedziale czasowym. Innym problemem w najcieplejszych miesiącach (czerwiec, lipiec, sierpień) jest bardzo szybki rozwój larw owadów. Jeżeli grzyba nie znajdzie się szybko po jego wyrośnięciu, pewne jest, że będzie robaczywy. Chwalebnym wyjątkiem jest kurka, która jest jakby „impregnowana” przeciw owadom i rzadko pada ich ofiarą.

Gdzie zbierać

Zawsze mówię, że grzyby rosną wszędzie. Nie będę się rozwodził nad tym gdzie – jakie, bo informacje znajdziesz w atlasach grzybów. Osobiście zbieram grzyby tam, gdzie się je zbiera przyjemnie. Lasy sosnowe, sadzone w monokulturze uważam za strasznie nudne. Kilometrami te same pnie i mech albo krzewinki pod nogami. Lubię zaś lasy liściaste, a zwłaszcza buczynę, dno takich lasów jest zwykle pozbawione zwartej roślinności utrudniającej poruszanie się. Ciekawe są też lasy mieszane. Z drugiej strony, nawet w najbardziej nieciekawym lesie ciekawie zbiera się grzyby – jeśli są.
Dziwne, ale z moich obserwacji wygląda na to, że wiele gatunków grzybów lubi owocować w miejscach uszkodzeń ściółki. Tam gdzie jest ona przeorana, w bruzdach. Wzdłuż dróg leśnych i na poboczach oraz w wyoranych pasach przeciwpożarowych. Dotyczy to zwłaszcza podgrzybków i innych cennych gatunków, jak koźlarze i borowiki.
Wiele gatunków grzybów preferuje określone siedliska, typy lasów, glebę, podłoże. Wiele gatunków żyje w symbiozie lub pasożytuje na określonych gatunkach drzew. Wiele też preferuje określoną porę roku. Posiadanie tej wiedzy ułatwia typowanie miejsc i pory, gdy warto szukać określonych gatunków.

Z biologicznego punktu widzenia, to co potocznie nazywamy grzybem, to jest owocnik wytwarzany, przy sprzyjających warunkach, przez ciało grzyba czyli grzybnię. Tak jak jabłka rodzi jabłoń. Grzybnia żyje wiele lat (a nawet dłużej 🙂), dopóki ma pożywienie lub nie zostanie skonsumowana przez innego grzyba, bakterie itp. Wynika stąd wniosek, że jeśli zna się konkretne miejsca, gdzie w ziemi znajduje się grzybnia konkretnego gatunku grzyba, to można z dużym powodzeniem, co roku w odpowiedniej porze, znajdować pożądane owocniki czyli grzyby.
Główny problem polega na znalezieniu takich miejsc. Aby tego dokonać, należy być w odpowiednim miejscu i o odpowiedniej porze. Wymaga to zrobienia dziesiątków kilometrów, w różnych porach roku, z szeroko otwartymi oczami. A i tak nie mamy gwarancji czy kilka dni wcześniej lub pięćdziesiąt metrów w bok od naszej trasy nie znajduje się właśnie to miejsce. Z drugiej strony jednak, dodaje to dreszczyku sportowej emocji poszukiwaniom. Nigdy nie wiadomo na pewno co się znajdzie.

Jeżeli już znajdziemy takie miejsce, a jesteśmy ruchliwymi grzybiarzami, penetrującymi różne lasy, pojawia się problem trafienia w to miejsce za rok, albo za kilka lat. Zwykle nie da się zapamiętać lokalizacji, jeśli nie jest to las odwiedzany kilkakrotnie, a nawet i w takim pamięć potrafi płatać figle. Warto zainteresować się GPS, czyli systemem pozwalającym określić położenie danego miejsca z dokładnością do kilku metrów i powrócić dokładnie w to samo miejsce po wielu latach. Amatorskie odbiorniki GPS są (wbrew pozorom) dość tanie, ich cena nie przekracza 1000zł.
Jeszcze większy walor użycia GPS, niż zapamiętywanie grzybnego punktu, stanowi gwarancja, że nie zabłądzimy w terenie. Nim nabyłem GPS zdarzyło mi się kilka razy zabłądzić i nadrobić kilkanaście kilometrów zanim trafiłem do samochodu. GPS jest szczególnie przydatny wszystkim przyrodnikom i turystom, którzy lubią poruszać się poza szlakami, w „dzikim” terenie. Teraz bez obaw idę na przełaj zawsze wiedząc, jak daleko jestem od samochodu i w którym kierunku podążać, aby do niego wrócić.

A dokładnie? Gdzie pojechać na grzyby? Takich rzeczy się nie zdradza.

Jak zbierać

Kwestia praktyki. Trzeba się tego „naumieć”. Zwykle jest tak, że na początku grzybów nie widzi się. Natomiast po pewnym czasie, gdy człowiek się odpowiednio nastawi, „wyczuli”, to wtedy zaczyna je dostrzegać.

Na wytłumaczenie tego zjawiska mam takie swoje prywatne „teorie”. Pierwsza – „racjonalna” – bazuje na spostrzeżeniu, że normalny współczesny człowiek „miejski” swoje otoczenie ma w niewielkim stopniu zróżnicowane. Liczba różnych detali, widoczna w pomieszczeniu na określonej powierzchni, jest znacznie mniejsza niż liczba elementów na tej samej powierzchni w lesie. Poza tym ściółka leśna wygląda inaczej, niż to z czym mamy na co dzień do czynienia. Mózg musi się nauczyć sprawnego postrzegania i analizy nowych i generalnie bardziej złożonych obrazów. Z umiejętnością znajdowania grzybów jest tak samo, jak z innymi umiejętnościami: potrzebny jest gram talentu i kilogram treningu. Przy szukaniu grzybów w nabraniu wprawy pomaga prosta technika. Należy zatrzymać się przez kilkanaście sekund ze wzrokiem skierowanym w jedno miejsce. Dobrze jest przykucnąć lub pochylić się. Przeważnie po kilku sekundach zaczyna się dostrzegać grzyby (jeśli jakieś są 🙂). Takie chodzenie, po kilka metrów z przystawaniem na kilka sekund, jest bardzo skuteczne w lesie, w którym są grzyby.

Druga „teoria” – „romantyczna” – bazuje na rodzaju obrazu. Grzyby przeważnie dość silnie zlewają się ze ściółką i glebą, a to ze względu na swój kształt, kolor i fakturę. Jest to zjawisko mimikry, upodabniania się organizmów do otoczenia. Dostrzeganie ich wymaga jak gdyby podświadomego „nastawienia się” na wyłapywanie subtelnych i specyficznych różnic w postrzeganym obrazie. Zwykle nastawienie się na konkretny gatunek grzyba (a więc określony zestaw różnic w obrazie) nie powoduje lepszego postrzegania innych gatunków grzybów. Przykładowo, człowiek nastawiony na szukanie brązowo-czarnych podgrzybków nie dostrzega zbyt dobrze fioletowych lakówek i odwrotnie.
Stan „wyczulenia” wyobrażam sobie jako coś atawistycznego, coś z okresu, gdy ludzie żywili się tym, co znaleźli lub upolowali. Człowiek w takim stanie jest silnie skoncentrowany, jak tropiący pies myśliwski. Jeśli po dłuższym czasie takiego tropienia (zwłaszcza owocnego) zamknie się na chwilę powieki, to widać przed oczyma negatyw obrazu ściółki z grzybami.
Taki stan głębokiej, pierwotnej koncentracji przypomina chyba to, co czują myśliwi na polowaniu, czy też osoby łowiące ryby. To tkwi gdzieś tam, w starszych ewolucyjnie „sieciach” mózgu. Takie tropienie daje dużą satysfakcję i uczucie uspokojenia oraz odprężenie po udanym „polowaniu”.

and

Od wielu lat borykam się z problemem posiadania dużej liczby instalacji wordpressów na różnych serwerach. Niektóre wordpressy to strony zapleczowe tematyczne, inne to precle, a jeszcze inne to strony pod programy partnerskie. Posiadanie wielu stron na wordpress wiąże się z koniecznością logowania do tych wszystkich wordpressów w celu umieszczania wpisów, aktualizacji pluginów i theme, instalacji nowych pluginów, zmiany ustawień, moderacji komentarzy…

Czas na zmiany w zarządzaniu stronami wordpress

Jeszcze do niedawna na tych wszystkich stronach panował spory chaos, a o niektórych zupełnie zapomniałem. Przyszedł jednak czas na zmiany i około 6 miesięcy temu rozpocząłem poszukiwanie pluginu, panelu, który pozwoli mi to ogarnąć!

Wymagania co do pluginu, panelu

Poszukiwałem dodatku w celu:

  1. umieszczania tekstów z synonimami w prywatnej bazie precli
  2. zarządzania wpisami, stronami, pluginami, komentarzami…

Mam zatem 2 cele do 2 typów stron zatem biorę pod uwagę, że mogę nie znaleźć idealnego rozwiązania, które rozwiąże te 2 potrzeby. Dodatkowym kryterium był brak co miesięcznego abonamentu, czyli interesował mnie jednorazowy zakup oprogramowania.